Walentynki to taki moment w roku, który jedni kochają, a inni go wprost nienawidzą. Niezależnie od tego, do której grupy należysz, musisz przyznać, że przynajmniej z marketingowego punktu widzenia, święto zakochanych radzi sobie u nas naprawdę dobrze. I to już od wielu lat. A jak się ma 14 lutego do posiadania dzieci? Czy będąc rodzicem można świętować jak dawniej? I czy powinno się zaszczepiać w dzieciach chęć do świętowania już od najmłodszych lat? Czy Walentynki z dziećmi są w ogóle możliwe?

 

Walentynki – tylko dla zakochanych?

Zacznijmy przede wszystkim od tego, że już od dłuższego czasu Walentynki nie są w Polsce kojarzone wyłącznie ze świętem dla zakochanych par. Coraz więcej osób z przyjemnością wykorzystuje ten dzień także do pielęgnowania więzi rodzinnych i przyjaźni. Często obdarowujemy się wtedy nawzajem drobnymi upominkami. Po co? By pokazać, że zależy nam na tej drugiej osobie, niekoniecznie w sposób romantyczny.

 

Rachunek sumienia

Choć święto to ma wielu przeciwników, którzy widzą w Walentynkach jedynie chęć wyciągnięcia od Ciebie pieniędzy na zupełnie zbędne gadżety, warto się zastanowić, czy okazja jest naprawdę aż taka zła. Na co dzień żyjemy w świecie, który nie zawsze jest przyjazny i trochę uczuć z pewnością dobrze nam wszystkim zrobi. Czasami już samo zastanowienie się nad tym, z kim chciałabyś spędzić Walentynki albo po prostu komu okazać sympatię, stanowi dobre ćwiczenie i pozwala zweryfikować relacje. Może pewne osoby traktujesz mniej życzliwie niż na to zasługują? A może niechcący pomijasz kogoś, na przykład z braku czasu? Taki „rachunek sumienia” raz na jakiś czas to bardzo fajna sprawa.

 

14 lutego – dobra okazja do rozmów z dziećmi

Jako matce z pewnością zależy Ci, by swoje dzieci wychować na czułych i kochających ludzi. A jeśli tak, najważniejsze co możesz dla nich zrobić, to, kolokwialnie mówiąc, świecić przykładem. Oczywiście dobrym. 😊 Dziecko, które będzie obserwowało rodziców okazujących sobie uczucia, traktujących innych z szacunkiem i sympatią, ma większe szanse, by samo w przyszłości stać się podobnym człowiekiem, wyznającym podobne zasady.
Jeżeli w codziennym pędzie nie zawsze macie czas na rozmowy o uczuciach, spróbujcie wykorzystać właśnie Walentynki. Skorzystają na tym wszyscy domownicy.

 

Walentynki PRZED i PO dzieciach

Przed pojawieniem się Twoich pociech na świecie hucznie świętowaliście z partnerem 14 lutego? Mogliście sobie pozwolić na wszystko, praktycznie bez ograniczeń, zwłaszcza czasowych. Ale teraz jesteśmy rodzicami. Czy to znaczy, że już nie możecie świętować? Nic podobnego! To kwestia chęci i organizacji.

Po pierwsze, zawsze możecie spróbować znaleźć kogoś do opieki nad dziećmi (babcię, nianię, ciocię) i zrobić sobie wychodne. Jednak nie każdy ma taki luksus. A może tak zrobić romantyczną kolację w domu? Jeśli Twoje dzieci są małe, poczekajcie aż pójdą spać. 😊 Jeśli trochę starsze, zaproście je by włączyły się do przygotowań, gotowania, nakrywania do stołu i tak dalej. W końcu dzieciaki uwielbiają takie zajęcia, szczególnie gdy mogą spędzić wtedy czas z rodzicami.To, jak potoczy się wieczór, zależy już tylko od Was.

 

A co z prezentami?

Nie da się nie zauważyć, że już na długo przed Walentynki sklepowe półki po prostu uginają się pod ciężarem najróżniejszych upominków dla zakochanych. Wszędzie królują czerwień i motyw serduszek. Jeżeli zdecydowanie nie jesteś fanką kupowania takich bibelotów i nie chcesz, by dzieci nauczyły się tego zwyczaju, możesz wpoić im, że najlepszym prezentem jest coś, co wykona się samodzielnie.

Pomysłów jest wiele. Od prostych laurek, origami, przez wierszowanych życzenia, na pichceniu kończąc. Poza tym, Internet aż kipi od rozmaitych tutoriali na walentynkowe prezenty. Także takie, które spokojnie wykonacie z dziećmi. Już niebawem pokażemy Ci, co możecie razem stworzyć.

 

Zdjęcie: pexels.com